Tort miał być różowy, z konikiem, dla uroczego czterolatka...
w środku masa czekoladowo-miętowa i karmelowa - słodko było ;-)
i po małym uzupełnieniu...
chyba się podobał....
a w środku wyglądał tak:
Tworzenie biżuterii to mój sposób na odstresowanie się, wyciszenie. Ta przygoda już trwa ponad rok i ciągle jest doskonalona i rozwijana. Zapraszam do obejrzenia mojej "twórczości".